Mandat za złe parkowanie: płacić czy nie?

Karę za złe parkowanie można dostać w wielu miejscach. Czy mandat może ulec przedawnieniu?

Mandat za złe parkowanie: płacić czy nie?
Kara grzywny, a upływ czasu

Pośpiech i zamyślenie, a nierzadko również brak znajomości przepisów ruchu drogowego, są najczęstszą przyczyną łamania zasad ruchu drogowego, a co za tym idzie przymusowego opłacenia kary grzywny w postaci mandatu.

Lecz czy aby na pewno przymusowego? Większość z nas tego typu płatności reguluje o czasie, aby uniknąć wszelkich nieprzyjemności w przyszłości, bądź po prostu dla „świętego spokoju”. Nie wszyscy są świadomi tego, że czasami mandat np. za złe parkowanie może ulec przedawnieniu. Może, ale nie musi?
 

MANDAT KARNY: RODZAJE

Na początek wyjaśnijmy z jakimi rodzajami mandatów możemy mieć do czynienia.

Wyróżniamy ich trzy rodzaje:
 
  1. Gotówkowy – płatny bezpośrednio do rąk funkcjonariusza, stosowany wobec osób przebywających na terenie Polski tylko przez określony czas (obcokrajowcy) lub osób, które nie posiadają stałego miejsca zamieszkania/pobytu,
  2. Kredytowany – płatny w ciągu 7 dni od jego otrzymania i wydawany za potwierdzeniem odbioru,
  3. Zaoczny - płatny w ciągu 7 dni od jego otrzymania i wydawany w przypadku stwierdzenia wykroczenia przez konkretną osobę, ale gdy niemożliwe jest zastanie sprawcy na miejscu (np. mandat z fotoradaru czy mandat za złe parkowanie). Wydanie tego typu mandatu następuje w miejscu, w którym kierowca będzie mógł go odebrać niezwłocznie.  

  ⇒ Nie przegap: Punkty karne: aktualny taryfikator mandatów

 

CZAS NA WYSTAWIENIE MANDATU

W zależności od sposobu stwierdzenia wykroczenia, czas na wystawienie mandatu jest różny i wynosi:
 
  • 14 dni – jeśli osoba popełniająca wykroczenie została przyłapana na gorącym uczynku lub bezpośrednio po dokonaniu wykroczenia,
  • 90 dni – jeśli wykroczenie stwierdzono pod nieobecność sprawcy, np. nieprawidłowo zaparkowany samochód,
  • 180 dni – jeśli wykroczenie zostało zarejestrowane przez urządzenie kontrolno-pomiarowe np. przez fotoradar.
 

WEZWANIE DO SĄDU ZA ZŁE PARKOWANIE

Od rodzaju mandatu będzie więc uzależnione dalsze postępowanie karne wobec sprawcy. W przypadku złego parkowania będzie to mandat zaoczny, na którego wystawienie będziemy czekać maksymalnie 90 dni. Jeżeli do tego czasu nie otrzymamy mandatu, nie oznacza to jednak końca sprawy. Przeciwnie – możemy otrzymać wezwanie do sądu, które brzmi dość groźnie. Skąd takie radykalne środki?

Jeżeli uprawniona instytucja, w tym przypadku np. policja nie wystawi w ustawowym terminie - 90 dni mandatu (czyli kary w systemie uproszczonym), wówczas sprawa kierowana jest do sądu na tej samej zasadzie, jak podczas odmowy przyjęcia mandatu przez daną osobę.

Warto pamiętać, że kary pieniężne nałożone przez sąd, zwykle są znacznie wyższe od tych nałożonych przez policję. Z drugiej strony mamy jednak możliwość obrony i udowodnienia przed sądem, że jesteśmy niewinni. Oczywiście, jeżeli rzeczywiście nastąpiła próba omyłkowego ukarania nas za domniemane złe parkowanie.

 

PRZEDAWNIENIE WYKROCZENIA

Jeżeli popełniliśmy wykroczenie tj. źle zaparkowaliśmy samochód i upłynął rok, a my nie otrzymaliśmy żadnej informacji zwrotnej od uprawnionej instytucji, wówczas następuje jego przedawnienie. Jeżeli jednak w tym czasie do sądu wpłynie wniosek o ukaranie sprawcy, wtedy okres przedawnienia wydłuża się do dwóch lat.  Po tym czasie możemy być pewni naszej bezkarności i odetchnąć z ulgą.

 

PRZEDAWNIENIE MANDATU

Jeżeli natomiast otrzymaliśmy mandat, lecz nie poczuwamy się do popełnionej winy bądź po prostu liczymy na łut szczęścia i chcemy uniknąć kary, również możemy liczyć na jego przedawnienie. Następuje ono wraz z upływem trzech lat (licząc od dnia jego uprawomocnienia, czyli pokwitowania odbioru).

Mandatu za złe parkowanie nie należy mylić z wezwaniem do opłaty dodatkowej za nieuiszczenie opłaty za postój w strefie płatnego parkowania (zwanej popularnie „mandatem”), którego przedawnienie następuje dopiero po upływie pięciu lat.

 

PŁACIĆ CZY NIE PŁACIĆ? OTO JEST PYTANIE…

Decyzję o opłaceniu wystawionego mandatu musimy więc podjąć sami wg nakazu sumienia. Jeżeli nie poczuwamy się do winy, wówczas pozostaje nam czekać na przedawnienie bądź mieć na uwadze, że nasza sprawa może trafić do sądu, gdzie z kolei będziemy musieli przedstawić mocne dowody stwierdzające naszą niewinność.

Nie mając odpowiednich dowodów prawdopodobnym jest, że sprawę przegramy, a w związku z tym będziemy musieli zapłacić więcej (nałożona grzywna powiększona o koszty postępowania sądowego) oraz stracić wiele cennego czasu.


Opłacenie mandatu wydaje się być więc najprostszym i najszybszym rozwiązaniem w tego typu przypadkach. Przy odrobinie szczęścia, możliwe jest, że w ogóle nie zostaniemy pociągnięci do odpowiedzialności za popełnione przekroczenie (przedawnienie). Z drugiej strony jednak urzędy skarbowe mają aż trzy lata na ściągniecie należności. Czy warto jednak oczekiwać w niepewności kilka lat? Sami musimy zdecydować co jest dla nas najlepsze.

PODZIEL SIĘ

Powiązane artykuły na stronie