Powrót do pracy po urlopie - jak się zmotywować?

Urlopy wypadają w różnych okresach roku - czy to w wakacje, czy ferie zimowe, czy kilka dni w trakcie świąt. Niestety do pracy wrócić w końcu trzeba. Tylko jak?

Powrót do pracy po urlopie - jak się zmotywować?
Udany powrót do pracy po urlopie? To możliwe!

Płacz, modlitwy, zgrzytanie zębami? Niestety, nic nie pomoże - po błogim urlopie do pracy trzeba wrócić i już. Skoro więc uniknąć tego dramatu po prostu nie sposób, warto by z tej niezręcznej sytuacji znaleźć jakieś ciekawe rozwiązanie. Na przykład takie jak powrót do pracy po urlopie, który przyniesie nam same korzyści. Brzmi nierealnie? Nic z tych rzeczy! Wystarczy się tylko odpowiednio zmotywować.

Praca to środki na wakacje

czyli koniec ze wzdychaniem do zdjęć

Oczywiście, trudno będzie tak nagle zapomnieć o lenistwie, jakiego zaznaliśmy podczas urlopu, ale... Spójrzmy na sprawę inaczej i spróbujmy te wspomnienia przekuć w motywację właśnie. 

Jak? 

Postarajmy się sobie samemu przetłumaczyć zasadę o treści "im lepiej będę pracował, tym częściej będzie mnie stać na takie wakacje". Jeśli się uda (a przecież dla chcącego nic trudnego...), wakacyjne zdjęcia staną się dla nas nie obiektem westchnień (czyli tym, czym są dla 99 procent Polaków), ale motorem napędowym. I o to chodzi!

Pracowniku, rozwijaj się!

czyli początek czegoś nowego

Idźmy dalej. Ważne będzie, by powrotu do pracy po urlopie nie traktować jako synonimu powrotu do tych samych już obowiązków, czyli stania w miejscu

Bo i jaka to przyjemność robić to, co prawdopodobnie stało się już dla nas co najmniej lekko nudnawe? 

Już od dawna wiadomo przecież, że monotonia zabija kreatywność, a tego przecież byśmy nie chcieli. Dlatego można inaczej - niech ten koniec wakacji będzie zarazem początkiem czegoś nowego. Postarajmy się więc znaleźć w sobie umiejętności, których do tej pory w pracy nie wykorzystywaliśmy. Dajemy gwarancję na to, że takie istnieją! A przy okazji można zaimponować szefowi.

Małe przyjemności, duży efekt

Nie zapominajmy przy tym o małych rzeczach. Również takich, które na pierwszy rzut oka wydają się być może nawet nieco dziecinne, ale - no właśnie - tylko na pierwszy rzut oka. Przykładowo, przyjmijmy zatem, że za każdą pochwałę od szefa sprezentujemy sobie jakąś niewielką przyjemność. Oto nasze propozycje:

  • ulubiona kawa
  • ulubione ciastko
  • ulubione piwo (byle jedno...)

Innymi słowy, dla każdego coś dobrego. Zapewniamy, że taka niepozorna przyjemność stanie się - choć może nawet nie będziemy sobie z tego zdawać sprawy - naprawdę silnym bodźcem, by na tę wspomnianą pochwałę szefa sobie zapracować.

Reasumując, na udany powrót do pracy po urlopie nie spoglądajmy jak na yeti, o którym wszyscy słyszeli, ale nikt go nie widział. To naprawdę jest możliwe!

PODZIEL SIĘ

Powiązane artykuły na stronie