Rower elektryczny: Tak czy nie?

Moda na samochody ekologiczne opanowuje naszą rzeczywistość. Coraz więcej osób decyduje się także na rower elektryczny. Czy warto i na co zwrócić uwagę przy wyborze nowego środka transportu?

Rower elektryczny: Tak czy nie?
Miejskie gadżety ułatwiające życie

Nie każdy wie, że rower elektryczny został opatentowany już w 1898 roku przez H.W. Libbeya. Reklamowano go sloganem: „Rower elektryczny to jak mocny wiatr w plecy – prowadzi na granicę horyzontu”.

Turystyka rowerowa to oczywiście sport, więc nie ma sensu porównywać jej do tradycyjnej jazdy, warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że wycieczki rowerowe mogą być dłuższe w momencie korzystania z roweru napędzanego prądem.
 

Rower elektryczny - opłaca się?

Jeżeli traktujemy rower elektryczny jako nasz środek transportu, na pewno warto zrobić porównanie z innymi możliwościami:

Analiza przejechania 100 kilometrów różnymi środkami transportu przynosi następujące wyniki:
 
  • Rower tradycyjny – 0 złotych
  • Rower elektryczny – 0,80 zł
  • Skuter – 11,00 zł
  • Motocykl – 23,00 zł
  • Samochód LPG – 28,00 zł
  • Samochód diesel – 36,00 zł
  • Samochód na benzynę – 50,00 zł

Plusem, jaki posiada rower elektryczny traktowany jako środek transportu to oczywiście omijanie korków i brak konieczności szukania miejsca parkingowego.

Rower elektryczny jest oczywiście również bardziej przyjazny dla środowiska niż samochody i motocykle. Jazda gadżetem, który opisujemy, jest 13 razy mniej szkodliwa od prowadzenia auta.

 

Żywotność baterii

Jak długo możemy cieszyć się korzystaniem z tego gadżetu? Otóż na tyle, na ile pozwoli nam bateria.

Teoretycznie powinna ona wytrzymać 500 do 700 cykli ładowania. Wszystko zależy jednak od marki i jakości samej baterii, a także ładowarki. Osoby, które wybrały i chwalą rower elektryczny twierdzą, że na pełnej baterii można przejechać nawet 30 tysięcy kilometrów.

Idąc tym tropem, możemy uznać, że baterię wymienić trzeba co 3-4 lata. Koszt nowej to około 1000 złotych.

 

Jak działa rower elektryczny?

Zacznijmy od tego, że rower elektryczny napędzany jest energią pochodzącą z dwóch źródeł. Pierwsza pochodzi z siły naszych mięśni, druga natomiast z silnika elektrycznego.

Jaki z tego wniosek? Otóż mamy możliwość jechać szybciej, wkładając w jazdę mniej siły. Maksymalna moc roweru wynosić może 250 W.

Silnik roweru jest tzw. silnikiem wspomagającym, czyli działa jedynie podczas pracy naszych nóg. Jego wyłączenie następuje jedynie w momencie, kiedy rowerzysta przestaje pedałować lub, kiedy przekraczamy 25 kilometrów na godzinę.


♦ Ciekawostka! Rower elektryczny może osiągać prędkość nawet 100 kilometrów na godzinę – został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa.


Rower elektryczny ładuje się niezwykle łatwo – korzystać można z tradycyjnego gniazdka elektrycznego. Czas ładowania to zazwyczaj kilka godzin. W zależności od jakości baterii – od 2 do 10 godzin.

 

Ułatwienie dla starszych

Rower elektryczny to świetna opcja dla osób starszych, których mięśnie nie są już tak sprawne, a którzy w dalszym ciągu pragną ruchu. Wzniesienia i górki przestaną być problemem, a jazda znowu może stać się czystą frajdą.

 

Wady roweru elektrycznego

Cechą charakterystyczną gadżetu jest z pewnością jego waga. Trzeba liczyć dodatkowo kilka kilogramów (silnik i akumulator). Przed wyborem, najlepiej sprawdzić, ile dokładnie waży rower, gdyż na rynku dostępne są różne modele, nawet takie, których waga przekracza 40 kg.

Kolejną wadą roweru napędzanego prądem jest bez wątplienia cena. W zależności od modelu, nastawcie się na kilka tysięcy złotych. Dodatkowo cena takiego sprzętu wzrasta o koszt gadżetów typu wyświetlacze czy wejścia na smartfony.

 

Warto?

Nic straconego! Nie trzeba od razu decydować się na rower elektryczny, jeżeli nie mamy pewności, że będzie to zakup trafiony w dziesiątkę.

Istnieje wiele wypożyczalni na terenie całego kraju, które pozwolą przetestować sprzęt i podjąć ostateczną decyzję. Koszt wypożyczenia to około 100 złotych na dzień.


♦ Ciekawostka! Czy wiedzieliście, że w Azji z rowerów elektrycznych korzysta juz ponad 100 milionów ludzi?


Moda na ten sprzęt powoli dociera do Europy, czy przekonamy się do tego wynalazku i czy ma on szansę zastąpić tradycyjne środki transportu? Czas pokaże.

PODZIEL SIĘ

Powiązane artykuły na stronie