Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego to niejako próba obejścia wymagań KNF na 2016 rok. Czy klienci bez wystarczającej kwoty z własnych środków mogą skorzystać z tej formy zabezpieczenia?

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego
Trudna forma zabezpieczenia wkładu własnego

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego to pobierana przez banki opłata mająca chronić ich interesy. Zgodnie z wprowadzanymi zmianiami, od 2016 roku osoby zainteresowane otrzymaniem kredytu hipotecznego mogą liczyć na sfinansowanie 85% wartości mieszkań czy budynków podlegających finansowaniu. W teorii oznacza to konieczność dysponowania gotówką, którą przeznaczymy na wkład własny w celu pokrycia brakujących 15%. W praktyce jednak klient, który posiada 10% wkładu własnego, może ubiegać się o ubezpieczenie brakujących 5% w banku.
 

Obowiązkowy wkład własny

Konieczność zagwarantowania wkładu własnego przy kredytach hipotecznych wprowadzona została przez KNF od 2014 roku. Wymóg zabezpieczyć ma nie tylko interesy banków, ale i klientów, którzy wkładem własnym obniżają koszty kredytowe.

Zorganizowanie gotówki to często jednak wyzwanie dla większości zainteresowanych kredytem hipotecznym. Banki wychodząc na przeciw potrzebom kredytobiorców, przygotowali ubezpieczenie wkładu własnego. Dotychczas takie rozwiązanie kierowane było do osób, które dysponowały kwotą pokrywającą mniej niż 20% wartości nieruchomości. Zmiana z 2016 roku teoretycznie zmniejsza wymaganą kwotę do 15%, jednak zgodnie z Rekomendacją S klient musi dysponować minimum 10% wartości w gotówce. Co z pozostałymi 5%?
 

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego

Banki już od dłuższego czasu wykorzystywały zabezpieczenia niskiego wkładu w sytuacjach, gdy klieci dysponowali wkładem niższym niż 20%. Naliczane od nadwyżki ponad 80% wartości nieruchomości ubezpieczenie oznaczało w praktyce, że klient decydujący się na zaciągnięcie kredytu, który umożliwi mu pokrycie 90% kosztów budowy domu będzie winien bankowi dodatkową opłatę od 10% kredytu (10% to w tym wypadku nadwyżka ponad 80% wartości domu) w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

Składka ubezpieczenia niskiego wkładu własnego uiszczana byla w większości banków za 3, a nawet 5 lat z góry. Po upływie opłaconego wysokością pierwszej składki terminu bank ponownie sprawdzał jaki procent wartości nieruchomości stanowi bieżące saldo zadłużenia kredytobiorcy. Jeśli nadal jest ono wyższe niż 80% - bank ponownie pobierał od klienta składkę ubezpieczenia.

Wysokość ubezpieczenie niskiego wkładu własnego uzależniona była od banku – w niektórych wyniesie nie więcej niż 3% od kwoty otrzymanego kredytu, w innych może osiągnąć nawet 3,5%. Istnieją również placówki, w których ubezpieczenie nie było wymagane w związku z inną formą dodatkowego zabezpieczenia.

W 2016 roku ubezpieczenie niskiego wkładu stało się jednak nieopłacalne dla banków w związku z rekomendacją U wprowadzoną przez KNF, która jasno mówi o zakazie zarabiania na polisach ubezpieczeniowych, stosowanych przy kredytach. Banki nie mogą również podwyższać marży celem zaakceptowania niskiego wkładu.

Dodatkowo, w 2015 roku wiele osób zdecydowało się na próbę otrzymania zwrotu pieniędzy przeznaczonych na opłatę ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Podstawą reklamacji oraz pozwów są często niedozwolone klauzule w podpisywanych umowach.
 

Polisy ubezpieczeniowe na niekorzyść klientów

Na jakich podstawach klienci pozywają banki?
Wykupienie ubezpieczenia niskiego wkładu własnego to sytuacja, z której korzysta jedynie kredytodawca. Klient, pomimo ponoszonych kosztów, nie jest stroną ubezpieczenia i nie ma prawa do otrzymania świadczenia. Tego typu ubezpieczenie nie reprezentuje żadnej ochrony interesów klienta. Zawierana pomiędzy bankiem a towarzystwem ubezpieczeniowym umowa pozostaje najczęściej dla klienta niejawna - klient nie zna zatem warunków przeniesienia roszczeń z kredytobiorcy na ubezpieczalnię. Ochronie podlega wyłącznie ryzyko banku, związane z ewentualnym brakiem spłaty kwoty, która pokryta powinna zostać wkładem własnym. W przypadku konieczności wypłaty środków z polisy, po przekazaniu świadczenia bankowi, ubezpieczyciel zwróci się do klienta po zwrot poniesionych kosztów.

Sądy coraz częściej przyznają rację kredytobiorcom uznającym bezpodstawność naliczania składek ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, zapisy o regulacji dodatkowych opłat traktując jako klauzule niedozwolone. Założenia ubezpieczenia godzą bowiem w interesy kredytobiorcy i oparte są na przewadze kontraktowej banku.

Dodatkowo, w toku wyjaśniania sprawy może również okazać się, iż pieniądze wpłacane na rzecz ubezpieczenia nigdy nie opuściły banku i zostały wykorzystane jako sfinansowanie kosztów kredytowych. Taka sytuacja nie wymaga odnoszenia się do klauzul niedozwolonych, a do niewypełnienia obowiązku przez kredytodawcę.

Wytoczone sądowo powództwo nie musi oznaczać odzyskania zapłaconych na składki ubezpieczeniowe pieniędzy, w przypadku większości banków istnieją jednak podstawy do uznania wielu zapisów o składkach ubezpieczenia niskiego wkładu za abuzywne. Zaznaczmy również, iż wejście na drogę sądową w celu wyjaśnienia niejasności ubezpieczeniowych, nie może zostać uznane za podstawę zerwania umowy kredytowej z bankiem.

PODZIEL SIĘ

Powiązane artykuły na stronie