Nie masz biletu? Marsz na listę dłużników

Długi powstałe za jazdę bez biletu w autobusach czy tramwajach sięgają milionów. Czy faktycznie opłaca się nie płacić za przejazd?

Nie masz biletu? Marsz na listę dłużników
Za gapiostwo również trzeba zapłacić

Chociaż w społeczeństwie wciąż pokutuje wyobrażenie o biednym studencie lub rozwydrzonych nastolatkach nieskłonnych do zapłacenia za bilet upoważniający do przejazdu środkami komunikacji miejskiej, to wcale nie najmłodsi z nas odpowiedzialni są za większą część długu generowanego przez gapowiczów.

Kto w Polsce najczęściej unika płacenia za bilety komunikacji miejskiej?
Statystyki pokazują, że prawie 40% podróżujących na gapę to osoby pomiędzy 31 a 40 rokiem życie. Nieco starsi, 41-50-latkowie, stanowią 20% gapowiczów. Najmłodsza rozpatrywana grupa wiekowa, osoby poniżej 30 roku życia, to 16% całości podróżujących bez biletu. Częściej na gapę podróżują mężczyźni, którzy stanowią prawie 80% wszystkich niepłacących. Średnie zadłużenie z wystawionych mandatów w trakcie kontroli wynosi ok. 722 złotych.

Dane dotyczące nieuprawnionych przejazdów środkami komunikacji miejskiej są alarmujące – wysokość długu powstałego w wyniku nieopłacania kar za przejazdy bez biletu wzrosła w ciągu roku o 2 miliony złotych do 27 milionów 600 tysięcy złotych. O 6 tysięcy osób w porównaniu z rokiem ubiegłym zwiększyła się również liczba dłużników.

Co skłania podróżnych do miejskich wycieczek bez biletu?
Nie wiadomo, być może chodzi jednak o fakt przedawnienia kary po upływie roku od wystawienia mandatu. Nie zapominajmy jednak, że uniknięcie zapłaty może nie uchronić przed wpisem na listę dłużników, na której widoczni będziemy nawet przez 10 lat.

PODZIEL SIĘ

Powiązane artykuły na stronie